Kilka dni temu pewien przyjaciel opowiadał mi niesamowitą historię z życia wziętą. Była ona o pewnym przedsiębiorcy, który postanowił przekazywać część swoich produktów na rzecz osób potrzebujących. Jego firma na tym nie wiele traciła, ale za to bardzo zyskiwały osoby potrzebujące.
Robił to przez bardzo długi okres, aż w międzyczasie zyskał na dużej popularności. Wszyscy zachwalali jego hojność i wzorowe zachowanie. Niestety stało się to na jego korzyść. Wraz ze sławą usłyszał o nim urząd skarbowy. Jak dobrze wiemy skarbówka wymaga opłat nie tylko za nieujawnione przychody, ale także za wszystkie darowizny i tak dalej. Krótko mówiąc skarbówka oczekuje opłat za praktycznie wszystko co robią przedsiębiorcy.
Hojny przedsiębiorca dostał tak dużą grzywną, że jego duża firma nie wytrzymała takie obciążenia i upadła. Kilkadziesiąt osób straciło pracę, a potrzebujący nie dostawali już darów.
Urząd skarbowy oczywiście nie rozumie co zrobił uważając, że działa dla dobra państwa i zgodnie z przepisami. Racja, wszystko jest zgodnie z prawem, ale czy dobrze?